Loading

wait a moment

Sailfly-X „Toothpick” od HappyModel pierwsze wrażenia oraz test

„Toothpicki” co to takiego?
Sailfly-X HappyModel

Toothpick (czyli z ang. wykałaczka ) jak sama nazwa wskazuje, jest to grupa ultra lekkich mikro dronów. Jednak nie dajcie się zwieść ich wyglądowi, te mikrusy są sprawniejsze od niejednego tradycyjnego 3/4 calowego drona. Ich niska waga zazwyczaj nie przekracza kilkudziesięciu gram z baterią 3/4S, a 2 płatowe śmigła zapewniają bardzo długi czas lotu. Prędkości jakie można nimi rozwijać zaskoczą niejednego pilota.

Sprawdź ofertę dla Sailfly od HappyModel tutaj ←

 

Sailfly-X świetny micro dron typu toothpick
Sailfly-X jest to kolejna udana konstrukcja od Happymodel

Sailfly-X pierwsze wrażenia

Sailfy-X oferuje bardzo bogaty zestaw co widać na zdjęciu

W zestawie dostajemy Sailfly-X z dwoma canopy jedno 30 drugie 40 stopni, baterię Li-HV 3S 300mAh, 2 uchwyty do baterii+rzep, zapasowe śmigła, narzędzie do zdejmowania śmigieł oraz śrubokręt. Jak za tą cenę całkiem bogaty zestaw.Druki 3D wykonane są z miękkiego TPU nie są najpiękniejsze ale spełniają one swoje funkcje.

Elektronika w dronie Sailfly-X

Rama w rozmiarze 105mm  z 2mm włókna węglowego jest bardzo lekka i wygląda na w miarę wytrzymałą. W zestawie dostajemy śmigła w rozmiarze 65mm 2-płatowe,  wykonane z polycarbonu. Nad wszystkim czuwa kontroler Crazybee Pro v.2.1 który jest już kolejną poprawioną wersją, która ma bez problemu radzić sobie z baterią 3s. Producent dodatkowo przewidział kondensator przy złączu xt30, który ma zapobiec skokom napięcia które we wcześniejszych wersjach uszkadzały elektronikę. Model napędzają najlżejsze na rynku silniki 1102 8500kv z ośką 1,5mm. Obraz zapewnia nam kamera AIO 700tvl z nadajnikiem o mocy 25mW.  Saifly-X występuje w 3 wersjach z wbudowanym odbiornikiem FlySky albo FrSky lub bez odbiornika.

Silniki Saifly-X 1102 8500kV

Pierwsze loty Toothpickiem Sailfy-X

 

Podczas pierwszych lotów tym małym potworem korzystałem z pakietów 2S i takie polecam na początek. Po wystartowaniu zostałem pozytywnie zaskoczony jak to płynnie lata na ustawieniach producenta. Brak oscylacji czy wibracji nawet przy maksymalnym gazie. Nie występuje tu tak zwany „propwash”. Bateria 2s 300mah happymodel starcza na około 5-6min spokojnego lotu. Obraz z kamery w miarę dobry da się latać. Zasięgu na wbudowanym odbiorniku starcza na około 150-200m, tak samo jest z obrazem. Po wsadzeniu baterii 3S jest ogień, nie wyobrażałem sobie nawet że takie małe coś może tak szybko latać. Na 3s przy maksymalnym wychyleniu przepustnicy lata dalej bardzo stabilnie, ale często się zdarza że spadają śmigła z zestawu które otrzymujemy, przy zapasowych które dokupiłem także od Happymodel nie występuje ten problem. Rama przynajmniej w moim wypadku wytrzymała wszystkie dotychczasowe krety wbrew temu co wszyscy mówili że łamie się przy mocowaniu silnika.

Po 100 pakietach …

Po wylataniu 100 pakietów śmiało mogę polecić każdemu ten model. Pozwala on latać w miejscach gdzie nie polatamy większymi dronami, zapewniając przy tym taką samą frajdę. Po kilkudziesięciu pakietach wprowadziłem kilka zmian. Po pierwsze podkleiłem troszkę gniazdo na płytce, gdzie wpinamy wtyczkę od kamery (Wyrwałem ją kilka razy, ale z tego co czytałem ten problem występuje u większości osób). Orginalne śmigła po wymieniłem na Gemfany Hulkie 2040 można je montować bez śrubek świetnie się trzymają. Zmniejszają one poziom hałasu, a dron lepiej reaguje na polecenia. Można zamontować także Gemfany Flashe 2540 lecz przy 3s grzeją się silniki, a pobór prądu znacznie wzrasta, dlatego polecam je dla osób które głównie chcą latać na 2S.

Caddx Eos2 zamontowany w orginalnym canopyZamontowany prze zemnie zestaw FPV pasuje idealnie w fabryczne canopy.

Dodatkowo podłączyłem także zewnętrzny odbiornik Flysky XR602T-A i  wymieniłem kamerę na Eos2, oraz VTX TBS Unify nano z anteną Lolipop. Zasięg dużo się zwiększył, latałem na odległość około 600-700m, obraz bez zakłóceń, rssi także na zadowalającym poziomie. Niestety po kilku lotach rozbiłem obiektyw … ale obraz był dużo lepszy niż z orginalnej kamery. Tak więc musiałem wrócić do orginalnej kamery … Jedyne problemy z modelem jakie miałem to odpadające gniazdo oraz udało mi się wyszczerbić ramę. Jeśli się obawiasz jej wytrzymałość to  są dostępne projekty protektorów lub wzmocnień ramy na przykład takie jak w linkach na samym dole. Jednak sama rama wbrew powszechnej opinii, jest bardzo odporna i wytrzymała. Mi jeszcze nie udało się jej złamać.

Uszkodzenie ramy w sailfly-x

Kilka projetów 3D dostępnych na Thingivers:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 thoughts on “Sailfly-X „Toothpick” od HappyModel pierwsze wrażenia oraz test

  1. Na początek pochwalę. To bardzo szybki i zwinny microquad, bo lekki. Dobrze lata już na 2S 300 mah 30C, na 2S 450 mah 80C od GNB to już totalna petarda. Oryginalna bateria 3S 300 mah jest niestety bardzo słaba, daje ok 2-3 min szybkiego lotu, szybko traci napięcie przy agresywnym lataniu i mocno się nagrzewa. Po ok. 10 lotach spuchła…
    Na początek ogranicz gaz do ok. 75% bo przy dynamicznym lataniu upalisz FC i ESC, wersja Crazybee v 2.1. Po tym zabiegu i tak jest nadal dynamiczny. Wymieniłem też śmigła na Emax Evan Rush 2,5 cala, bo oryginalne są za elastyczne i dają więcej furkotu niż ciągu przy max gazie. Na Evanach lata o niego lepiej, z pełną kontrolą.
    Kamera taka se, ta sama co w Mobuli 7, czyli przepalenia w jasny dzień i spore rybie oko. Zasięg odbiornika, w moim przypadku Flysky, bardzo slaby, tak do 100 m max. VTX daje czysty obraz do 100 m, dalej nie testowałem, ale nie ma nawet większych zakłóceń za drzewami na tym dystansie.
    Teraz największy minus: awaryjność i trwałość BARDZO niska. To model na kilka lotów, wręcz jednorazówka. To wynik niskiej masy i delikatnej budowy no i niskiej ceny. Co mi w nim padło? Jeden silnik upalony, drugi urwany wał ze śmigłem. Rama złamana przy silnikach, dwukrotnie, musiałem kupić i wymieniać na nowe, połamane mocowania baldachimu. Te uszkodzenia to wynik ŁAGODNYCH upadków w trawę, aż boję się pomyśleć, co z niego zostało by przy upadku na beton, asfalt…
    Czy polecam? Nie, bo szybko się rozczarujesz awariami, a jeśli będziesz chciał go wiecznie remontować to szybko wydasz na niego tak jak za drugi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *